Odkrywamy darłowo na nowo

Czasami jedna inwestycja potrafi zmienić charakter całej miejscowości albo wyznaczyć nowy kierunek jej rozwoju. Tak jest bez wątpienia w przypadku zespołu apartamentów Marina Royale. Charakterystyczna biała bryła pierwszego gotowego budynku, widoczna z daleka, usytuowana dosłownie o krok od morza, staje się nowym symbolem Darłówka. Ale Marina Royale to tylko część większej całości – ambitnego projektu Baltica Royale Darłowo. Projekt jest dowodem na to, że POC Partners, belgijski deweloper doświadczony w podobnych nadmorskich inwestycjach, wiąże się z Darłówkiem na długo, wierząc w jego ogromny turystyczny potencjał.

Doświadczenie POC Partners w inwestycjach nadmorskich bierze się z wielu realizacji apartamentowych w belgijskiej miejscowości Knokke nad Mo- rzem Północnym oraz w Ostendzie. Knokke jeszcze 50 lat temu było niewielkim letniskiem. Obecnie jest ulubionym miejscem wypoczynku nie tylko Belgów i niekwestionowaną letnią stolicą Belgii.

Pierwsze obiekty apartamentowe powstałe w tej miejscowości pół wieku temu wywołały efekt do- mina. Powstał kurort na skalę europejską, zdolny przyjąć w szczycie sezonu wakacyjnego dziesiątki tysięcy gości, oferując im komfortowe warunki wy- poczynku.

Podobny potencjał – jak uważa Peter Taffeiren, prezes zarządu POC Partners oraz jeden z udziałowców firmy – mają Darłówko i Darłowo. Stąd de- cyzja, by zainwestować właśnie w tym miejscu.

 

Start wielkiego projektu

Belgowie nabyli zaniedbany teren powojskowy graniczący z darłowskim awanportem. Uznali, że będzie to doskonała lokalizacja dla ich pierwszej inwestycji, czyli Marina Royale. Hasło promocyjne „Bliżej morza jest tylko morze” w tym przypadku nie zawiera w sobie najmniejszej przesady. Już teraz, patrząc na pierwszy zrealizowany budynek, widzi- my że jego balkony wiszą dosłownie nad wodą. Rzeczywiście trudno być bliżej morza.

Marina Royale pomyślana jest jako zespół trzech budynków, z których pierwszy – nazwany Ultra Mar – zostanie oddany do użytku u schyłku lata bieżącego roku. Składa się on z 61 lokali mieszkalnych o zróżnicowanej powierzchni, Restauracji Lido na parterze i dwupoziomowej hali garażowej, do któ- rej zjeżdża się windami samochodowymi.

Dostępna jest już oferta sprzedaży apartamen- tów w drugim budynku – Vista Mar. Początek jego realizacji zaplanowany jest na końcówkę bieżące- go roku. Do wyboru nabywcy otrzymują ponad 130 apartamentów. Mają one mieć powierzchnię od 28 do 130 metrów kwadratowych. Pojawią się przy tym moduły, które będzie można łączyć, tak więc maksymalna powierzchnia jednego apartamentu jest trudna do określenia i zależeć będzie tylko od decyzji nabywców.

Vista Mar będzie trochę niższy niż Ultra Mar i nieco odsunięty od linii brzegu. Między morzem a fasadą budynku powstanie ogólnodostępna pro- menada. Ma ona już swoją nazwę – Bulwar Zacho- dzącego Słońca.

Na parterze budynku Vista Mar, którego skrzydła boczne utworzą coś na kształt dziedzińca, znajdzie się strefa SPA : Aqua Regina Baltic SPA & Wellness, Restauracja Dall’ Uovo, Pub OOST, kafeteria Strand oraz strefa Malucha Kaczuszki Kids Club. Dziedzi- niec zaś ozdobi zaś mały basen i zieleń.

Zarówno Restauracja Lido w pierwszym budyn- ku, jak i pozostałe lokale gastronomiczne w drugim będą dostępne ogólnie, czyli nie wyłącznie dla mieszkańców i gości kompleksu apartamentowego.

Mieszkańcy poszczególnych budynków stworzą wspólnoty mieszkaniowe. Nie oznacza to, że de- weloper całkowicie usunie się w cień w momen- cie sprzedaży ostatnich apartamentów. Z troski o jakość serwisu poszczególnych lokali gastrono- micznych i usług SPA zachowa on w swym ręku za- rządzanie tą sferą. Dorota Kotarska, zajmująca się w POC Partners sprzedażą apartamentów, podkre- śla: – Zależy nam na tym, by cała oferta była spój- na co do jakości. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w przypadku oddania w dzierżawę którejś z części utracimy wpływ na to, co ona oferuje. Tymczasem gastronomia i usługi będą mocno wpływały na wi- zerunek RESORTU BALTICA ROYALE.

 

Nie tylko apartamenty

Deweloper o terenie, na którym działa, myśli ca- łościowo. Nie zamyka go, dlatego nie będzie ogro- dzenia oddzielającego zespół budynków Marina Royale od sąsiadów i otoczenia. Wręcz przeciw- nie – od strony morza udostępni do swobodnego przejścia arkady Ultra Mar i dalej (w przyszłych latach) wspomnianą już promenadę. Z drugiej strony na własny koszt buduje obecnie nową ulicę, która umożliwi wygodny dojazd do apartamentowców, a jednocześnie stanie się dla spacerowiczów wy- godnym skrótem na plażę zachodnią (ulica ta zo- stała nazwana Aleją Belgijską).

POC Partners Polska aktywnie wpisuje się w życie Darłowa od samego początku obecności w mie- ście. Sponsoruje wydarzenia sportowe i kultural- ne, wspiera rozmaite inicjatywy społeczne. W tym roku zaprosił na swój teren doroczny Festiwal Me- dia i Sztuka. Festiwalowy namiot stanie więc po raz pierwszy po zachodniej stronie kanału portowego a firma jest partnerem strategicznym tej najważ- niejszej dla Darłowa imprezy letniej. – Nie jest nam obojętne co dzieje się w lokalnej społeczności – mówi Dorota Kotarska. – Chcemy przyczyniać się do pozytywnych przemian, bo mocno już zakotwi- czyliśmy w Darłowie i Darłówku. Nasze inwestycje są miejscem wielu wartościowych wydarzeń i sze- regu imprez o rozmaitym charakterze, a wśród nich na przykład darłowskiego Baltic Fire Festival

Bezkompromisowa jakość

Położenie zespołu apartamentowego Marina Royale, czyli maksymalna bliskość morza, to ogrom- ny atut, ale i większa liczba wyzwań do pokonania. Począwszy od tego, że ponieważ zabudowywane nabrzeże stanowi lądową granicę Polski, liczba for-

malności do uzgodnienia jest znacząco większa niż podczas budowy w innej lokalizacji. Na dokładkę miejsce to ma niejako trzech gospodarzy: władze województwa, samorządowe i Urząd Morski.

Inny aspekt to konieczność wykonania szeregu dodatkowych badań i obliczeń już na etapie plano- wania oraz wzmocnień podczas realizacji budowli. Dzięki nim o inwestycji można powiedzieć, że jest „waterproof”, czyli wodoodporna. Deweloper stale wykorzystuje przy tym swoje doświadczenia z inwe- stycji w Belgii, bo w podobnych warunkach budo- wał na przykład w porcie w Ostendzie.

Czasami ktoś się może zastanawiać, dlaczego prace trwają tak długo. Powodem jest po pierw- sze wspomniana trudność wynikająca z lokalizacji, ale również to, że deweloper przyjął założenie, by prace budowlane nie przeszkadzały gościom i tury- stom – w okresie szczytu letniego są one po prostu mocno ograniczone.

Gdyby szukać najtrafniejszych określeń na po- dejście POC Partners do budowania, na pewno na pierwszym miejscu byłaby jakość. Wyraża się ona już w doskonale przemyślanym projekcie i przyję- tych w nim założeniach architektoniczno-technicz- nych. Idzie w ślad za tym jakość wykonania i użytych materiałów budowlanych. Wystarczy przyjrzeć się oknom w powstałym budynku Ultra Mar. Jest to stolarka aluminiowa, trójszybowa, z najwyższymi

możliwymi do osiągnięcia parametrami izolacyjny- mi. Cały obiekt objęty jest rekuperacją, która gwa- rantuje oszczędność energii cieplnej a jednocze- śnie zapewnia mieszkańcom czyste powietrze do oddychania – przefiltrowane, pozbawione kurzu, roztoczy, zarodników grzybów i pleśni, czyli tego wszystkiego, co jest zmorą alergików.

Jeśli chodzi o ogrzewanie, nabywcy apartamen- tów mają do wyboru trzy opcje: klasyczne ogrzewa- nie z zastosowaniem grzejników, nawiewowe oraz podłogowe.

 

Solidność i pewność

Proces sprzedaży apartamentów Marina Royale przebiega zgodnie z polskim prawem. Pomiędzy Klientem a Inwestorem zawierana jest umowa de- weloperska, tworzony jest rachunek powierniczy na który w transzach, w zależności od postępów prac na budowie, dokonywane są wpłaty od Nabywców. Gwarantem prawidłowości rozliczeń staje się bank.

Dotychczasowymi klientami belgijskiego de- welopera są w większości Polacy. Najczęściej ku- pują oni apartamenty dla własnego wypoczynku, mniejsza część dopuszcza możliwość wynajmowa- nia wakacyjnych mieszkań. Jednak tendencja do rozwijania inwestycji prywatnych w oparciu o np. nieruchomości wakacyjne jest trendem wyraźnym i utrwalającym się. Z czasem w Darłówku będzie

przybywało obiektów o wysokim standardzie, stop- niowo rozszerzając ofertę kurortu poza typowe pen- sjonaty czy kwatery. Przybędzie również apartamen- tów kupowanych w celu zarabiania na wynajmie.

Taka forma lokowania oszczędności jest obecnie dużo atrakcyjniejsza niż nisko oprocentowane loka- ty bankowe i dużo pewniejsza niż na przykład gra na giełdzie. Przynosi korzyść w postaci bieżącego czynszu, ale również przez systematyczny wzrost wartości nieruchomości w Polsce.

 

Plan na długie lata

Marina Royale, czyli zespół trzech apartamen- towców w porcie, to tylko część dużego Resortu pod nazwą Baltica Royale.

Belgowie z POC Partners Polska oprócz Marina Royale planują dwa kolejne etapy tego dużego pro- jektu pod nazwą: Riviera Royale oraz Viridia Royale. Realizowana Marina Royale znajduje się w mak- symalnej bliskości morza – jest mocno widokowa i spektakularna. Z kolei planowana Riviera Royale to w planach strefa bardziej rodzinna. Powstanie w parku nadmorskim, wśród sosen i zieleni (cho- dzi o teren pięknej wydmy między hotelem Apollo a budynkiem Amon).

Riviera Royale również zagwarantuje nabywcom apartamentów widok na Bałtyk przedzielony plażą. Organizacja przestrzeni ma być nastawiona na spełnianie oczekiwań bardziej rodzinnego wypo- czynku, bez rysu spektakularności. Ma być zacisz- nie, spokojnie i zielono. Trwa koncepcyjna praca nad projektem.

Trzecia faza Resortu, czyli Viridia Royale, jest najmniej zaawansowana w projektowaniu. Tutaj według koncepcji zagospodarowania oprócz apar- tamentowców ma znaleźć się m.in. pole golfowe. – Tuż przy Viridia Royale znajduje się odbudowana plaża i bezpieczne kąpieliska, które zachęcają do tego, by wykreować przestrzeń z myślą o osobach aktywnych, ale również tych, które chcą zaznać kla- sycznego plażowania – mówi Dorota Kotarska.

Nowy standard

Pierwsza część Resortu, Marina Royale, jest szan- są dla Darłówka na pokazanie, że dotrzymuje ono kroku zmieniającym się oczekiwaniom turystów. Po- lacy sporo podróżują, porównując warunki wypo- czynku w różnych częściach świata i jednocześnie wymagając coraz wyższego standardu w Polsce. Jednocześnie rośnie grupa osób zamożnych, które oczekują oferty o charakterze luksusowym.

Na zmiany zachodzące w turystyce nadmorskiej wpływ ma jeszcze jedno zjawisko – wydłużanie się sezonu. Dorota Kotarska komentuje: – Sezon wy- poczynkowy nie trwa już tylko kilka tygodni między początkiem lipca a połową sierpnia. Coraz więcej fanów morskiego wypoczynku przyjeżdża nad Bał- tyk wiosną, w dużej liczbie już na początku maja. Amatorzy jesiennego Bałtyku przybywają licznie

we wrześniu czy październiku. W Polsce możemy nakreślić bowiem już kilka sezonów w roku. Are- ozol unoszący się nad darłowskimi falami pomaga leczyć alergie, przeziębienia i uspokoić rozhuśtane emocje. Szukając wyjątkowego miejsca, pełnego natury i otwartości nie wystarczy już po prostu noc- leg na kwaterze. Pojawia się potrzeba skosztowa- nia wyszukanej kuchni, pełnej wysublimowanych smaków, doświadczenia relaksu w profesjonalnym SPA oraz obserwacji niepowtarzalnych zachodów słońca.

Turyści, którzy po raz pierwszy odwiedzają Dar- łówko, są nim zafascynowani. Oceniają je jako miejsce ze swoistym klimatem, zielone i otwarte na morze. – Planujemy kolejne inwestycje w ten spo- sób, by wydobywały one z określonej lokalizacji to, co w niej jest najpiękniejsze. Dlatego Marina Roy- ale powstająca na otwartej przestrzeni, w pobliżu awanportu, ma w sobie coś spektakularnego. Bę- dzie pełnić funkcję serca kurortu i ze względu na swoją wysokość również punktu orientacyjnego. Pozostałe realizacje wtopią się harmonijnie w natu- ralne otoczenie

 

Wielka przemiana

Koncepcja programu inwestycyjnego Baltica Royale wpisuje się doskonale w hasło „Darłowo na nowo”. Chodzi o stopniowe podnoszenie standar- du bazy wypoczynkowej kurortu, z jednoczesnym zachowaniem tego co najwartościowsze – klima- tu sprzyjającego wypoczynkowi rodzinnemu, bez krzykliwości i zgiełku, a także bez uciążliwych let- nich imprezowiczów.

– Taka wizja bardzo nam odpowiada, bo zgadza się z naszym wyobrażeniem kierunku dalszego roz- woju. – podkreśla Dorota Kotarska. – Nasze plany, rozpisane na długi okres, zakup gruntów w najlep- szych lokalizacjach – w pierwszej linii brzegowej – pozwalają nam te założenia realizować, są najlep- szym dowodem na to, że POC Partners to nie jest kapitał spekulacyjny, nastawiony na szybki zysk, ale działanie w poczuciu odpowiedzialności i dobrze pojętej ambicji, troski o jakość i spójność RESOR- TU. W ciągu 10-15 lat Darłówko bardzo się zmieni, ale będzie to zmiana pozytywna.

Marina Royale to centralne miejsce portu, coraz bardziej rozpoznawalne. Stąd obiegowe określenia „u Belgów”, „Marina” albo „awanport”. A to wszyst- ko świadczy o tym, że inwestycja została zaakcep- towana i stała się cząstką Darłówka Zachodniego.

Rozpoznawalność zapewne wzrośnie w momen- cie, kiedy rozpocznie działalność Restauracja Lido w budynku Ultra Mar. Jej inauguracja nastąpi naj- pewniej z okazji tegorocznego sylwestra.

Agnieszka Jaworska, dyrektor zarządzająca pol- skimi inwestycjami POC Partners uchyla rąbka ta- jemnicy co do Lido: – Tworzymy lokal zainspirowany francuską riwierą, na kształt brasserie. W wystroju jest sporo elementów antracytowych, nadające ciepło drewno i ponadczasowe wiklinowe krzesła rodem z Francji. Karta dań będzie krótka ale tre- ściwa: kilka przystawek, 4-5 dań głównych w tym stek z polędwicy wołowej i koniecznie dobre ryby. Wśród deserów słynne belgijskie gofry, inne niż te, do których jesteśmy przyzwyczajeni oraz włoskie

lody rodem z Sycylii. Stawiamy na ciekawie skom- ponowaną kartę win i koktajli, będzie można spró- bować belgijskiego piwa, pojawi się także piwo z polskiego mini browaru.

Jednak zanim Restauracja Lido przyjmie pierw- szych gości, teren należący do POC Partners stanie się scenerią tegorocznego festiwalu Media i Sztuka Marina Royale Darłowo (13-15 lipca br.). Festiwa- lowe prezentacje odbywać się będą pod namio- tem rozstawionym na parkingu w pobliżu biura sprzedaży Marina Royale. Scena, na której koncert wykona Patrycja Markowska, zostanie ustawiona „plecami” do morza, dzięki czemu słuchacze będą się mogli delektować się jednocześnie i muzyką, i zachodem słońca – który w Darłówku jest w po- wszechnej opinii najpiękniejszy.